Księga Gości

Wpisz się Sign guestbook Odśwież Reload Strona główna Go back to the site

[PREV] 1 2 3 4 5 6 [NEXT] 


Beata1 - email 13/11/11
Witam!Nazywam się Beata Stopa i jestem wnuczką Stanisławy Józefczak z domu Kurkiewicz urodzonej 22.04.1910r. w Łubicy koło Wielichowa (woj.wielkopolskie).Ojcem mojej babci był Jan Kurkiewicz-zginął podczas I-szej wojny światowej we Francji.Pozostawił czwórkę dzieci Marię,Franciszka,moją babcię Stanisławę,a ostatniego nie mogę sobie przypomnieć.Wiem tylko,że Ludwik Kurkiewicz-słynny muzyk z Warszawy był kuzynem mojej babci i pochodził z 14-ściorga rodzeństwa i urodził się również w Łubnicy.

Dorota - email 02/10/11
Witam!
Trafilam przypadkiem na Panstwa strone (szukajac informacji o historii Kielce) i musze przyznac, ze bardzo mnie zainteresowala. Szczegolnie wspomnienia Pana Jana, ale czuje niedosyt:( Panie Janie, kiedy ciag dalszy? Mam szczera nadzieje, ze to jeszcze nie koniec! :)
Na pewno bede wizytowala Panstwa strone czesciej.
Z wyrazami szacunku
pozdrawiam serdecznie

Jacek Piotr Zebrowski - email 02/10/11
Szanowni Panstwo,
Myszkujac noca po internecie przypadkiem wpadlem na Wasza strone.
Co za wspaniala historia rodziny, pelna emocji, przezyc.
Jako absolwent Wyzszej Szkoly Morskiej (traz sie nazywa Akademia Morska) w Gdynia wyjachalem z Polski na statek do Vancouver, Kanada w sierpniu 1981 roku. I z "okazji" stanu wojennego nie wrocilem do kraju. Sprawami Polski nadal sie ineresowalem. Patrzylem z bolem, rozczrowaniem i zloscia jak "Wolna i demokratyczna Polska" niszczyla osiagniecia, tak osiagniecia, polskiej gospodarki , techniki. W ciagu niecalych 10lat ponad 50 letnia historia Polskiej marynarki Handlowej zostala tylko wspomnieniem. Refleksje p.Kurkiewicza na temat zniszczenia osigniec w jego Instytucie,w ktory wlozyl swoja energie, poswiecenie i pasje, sa trafne i niestety odbiciem brutalnej rzeczywistosci.
Dziekuje serdecznie za pozwolenie mi "wejscia" na rodzinna strone i podzieleniem sie moimi wrazeniami.
Z powazaniem
Jacek Piotr Zebrowski
PS. Ojciec moj pracowal MON-ie, byl inzynierem -technologiem, spacjalista w Biurze do Spraw Zakladow Naprawczo-Produkcyjnych. Kierowal postepem technicznym w dziedzinie wdrazania nowoczesnej techniki w przemysle wojskowych: lotnictwo, armia, marynarka wojenna.

Konrad - email 22/08/11
też jestem kurkiewicz z pomorza zlinii dziewczopolskich lub mollerów

Piotr - email 03/08/11
witam
jestem z Wami

Jacek - email 02/08/11
Witam
Poszukuję członków mojej rodziny ze strony mojem babki Zofii Kurkiewicz urodzonej w Trembowli w roku 1891 obecnie Ukraina. Ojciec Józef Kurkiewicz , matka Maria Grażyna z domu Vsetecków.Moja babcia miała też młodszego brata Tadeusza, którego widziałem jako dziecko (mam 66lat)

Bożenna - email 15/05/11
Drogi Janku! Przypadkiem trafiłam na Twoją stronę. Gratuluję zarówno strony, jak i pasji. Tylko dlaczego jesteś pełem smutku i zawiedzionych nadziei. Życzę Ci dużo wytrwałości, staysfakcji i UŚMIECHU!!! Pozdrawiam. Koleżanka z klasy

Magda Gabriela Grochola - email 11/05/11
Fajna Rodzinna strona...

Martin - email 08/05/11
Bardzo interesujäcy artykul na temat "dnia zwyciestwa "
Dziekuje

Czesław Kurkiewicz - email 22/01/11
Dodaję jeszcze kilka danych o moim dziadku Walentym. Zbieg okoliczności?, dopisuję to w Dniu Dziadka.! Otóż dziadek urodził się 14.02.1883r. Zmarł zaś 24.02.1951r. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Skrzynnie.

Mariusz - email 19/01/11
kujawsko pomorskie powiat włocławek obecnie łódź Pozdrawiam

Jerzy Zięba - email 05/10/10
Cześć Jan! :-)

Właśnie przeczytałem Twój artykuł o katastrofie smoleńskiej... Jak zwykle trafny i z jajem :-))) Poglądy te podzielam w 100%.

Pozdrawiam, całą Rodzinę

Jurek

Karen Kurkiewicz Smith - email 17/08/10
I only rread English. and live in the us.

Małgorzata - email 22/07/10
Nazwisko Kurkiewicz dość często słyszałam w opowiadanich mojej śp.Mamy,która miała na imię Irena.
To imię miała także p.Dobrzyńska,z którą moja Mama pracowała w czasie okupacji w Krakowie.W opowiadanich z tego okresu bardzo często był wspominany p.Grzegorz Kurkiewicz,którego narzeczoną była właśnie p.Irena Dobrzyńska.Obie Ireny spotykały się także poza miejscem pracy,niejednokrotnie w domu państwa Dobrzyńskich na ulicy Szlak w Krakowie.Łączyła je duża przyjażń.Z tego okresu pozostało kilka zdjęć,które dotrwały do dnia dzisiejszego i są w moim biurku.Wiem,że p.Irena Dobrzyńska zmarła w 2006 roku,ale p.Grzegorz Kurkiewicz żyje i mogłam dzięki internetowi zobaczyć jego zdjęcie.
Moja ukochana Mama nie dożyła tego,zmarła w 2009 roku.Zawsze o panu Grzegorzu mówiła z wielkim szacunkiem i podziwem,bo był odważnym i dobrym człowiekiem
i działał w AK.Był dla mnie legendą
tamtych czasów.I dlatego pozwoliłam
sobie na wpis do Państwa Księgi.
Łączę serdeczne pozdrowienia z Krakowa-
Małgorzata Zurzycka

Grzegorz Przybyszewski - email 09/04/10
Dziękuję za tą stronę i pracę w nią włożoną. jakiś czas temu oglądałem na Youtubie wykład niemieckiego badacza historii Rzeszy i Unii i był to dla mnie szok. Tak jak pan pisze w podrecznikach historii sie o tym nie mówi i ja zupełnie nie zawałem sobie z tego sprawy. Koncepcje zwolenników tzw. spiskowych teorii robią na ludziach wrażenie wyolbrzymionych ale wygląda na to, że są prawdziwe!!! Ludzie którzy byli inżynierami piekła II WŚ wrócili do władzy, ich moralność, psychika nie uległy przecież zmianie, mało tego wybrali podobnych sobie nastepców. Ciągle nie mogę w to uwierzyć, mój oraz świata i europy został zburzony...

Greg

 

[PREV] 1 2 3 4 5 6 [NEXT] 

Guestbook powered By YapGB 0.7.3